Aktualizacja: Zakończyli obóz

Trener opolskiej Odry Rob Delahaije podjął decyzję o przerwaniu zgrupowania w Pokrzywnej. Kadra powróciła we wtorek do Opola i tu będzie szlifować formę przed pierwszym tegorocznym sprawdzianem. Aura sprzyja, a warunki pogodowe w Opolu, są bardzo podobne do tych w górach. Dlatego lepiej wrócić i trenować na własnym terenie, być bliżej domu i nie ponosić niepotrzebnych kosztów obozu - podała za trenerem w swych wieczornych wiadomościach TVP Opole. Sparing z MKS-em Kluczbork już w najbliższą sobotę, godziny i miejsca jeszcze nie podano.

Już po dwóch dniach piłkarze opolskiej Odry wrócili z obozu w Pokrzywnej, choć mieli być tam do piątku. - W Opolu są lepsze warunki niż tam - przekonuje prezes Guido Vreuls. Nieoficjalnie mówi się, że o powrocie zadecydowała sytuacja finansowa klubu.

Odra od lat nie ma bazy treningowej- Wraz z trenerem Robem Delahaije doszliśmy do wniosku, że warunki w Opolu są lepsze niż te w Pokrzywnej. Tamtejsza hala jest za mała dla zespołu, okoliczne lasy są zmarznięte, łatwo więc o kontuzję. Postanowiliśmy więc, że wrócimy do Opola i będziemy trenować na własnych obiektach. Mamy lepsze warunki, dwa boiska na Grudzicach, można pojechać pobiegać do Turawy, a w razie czego skorzystać z hali Gwardii. Będziemy więc tutaj spokojnie przygotowywać się do sobotniego sparingu. Przy okazji pozwoli to zaoszczędzić także trochę pieniędzy, dogadaliśmy się bowiem z ośrodkiem i nie musimy im płacić za te kilka dni - tłumaczy powody powrotu Vreuls i przypomina, że już wcześniej brana była pod uwagę opcja całkowitej rezygnacji z tego obozu, a nowy szkoleniowiec opóźnił nawet wyjazd. Ostatecznie piłkarze trenowali w Pokrzywnej tylko dwa dni.

- Nie ma to nic wspólnego z tym, że na miejscu coś było nie tak z organizacją
czy z naszą sytuacją finansową. To wspólna decyzja moja i trenera - zastrzega Vreuls.

W podobnym tonie wypowiada się także trener Delahaije, który komentuje sytuację na oficjalnej stronie internetowej klubu. "Wszystko to, co jest w Pokrzywnej, jest też w Opolu. Nie widzę sensu ponoszenia kosztów obozu i trzymania chłopaków z dala od domu, skoro takie same warunki treningowe możemy zapewnić im w Opolu" - tłumaczy. "Dotychczasowe przygotowania były obliczone głównie biorąc pod uwagę złą aurę. Obecna pogoda daje jednak możliwość rozszerzenia przygotowań i włączenia doń elementów związanych bezpośrednio z grą" - czytamy dalej na stronie klubowej.

Podobnego zdania są sami piłkarze. - Myślę, że to dobry pomysł, aby wrócić do Opola. Nie wiem, jak to się stało, ale tutaj kompletnie nie mamy warunków do treningów. Jeżeli chodzi o ośrodek czy jedzenie, to jest w porządku, ale bieganie po oblodzonym lesie czy trening na hali wielkości naszej szatni nie mają żadnego celu - stwierdza kapitan Odry Łukasz Ganowicz. - Nie są to jednak dwa dni kompletnie stracone, mieliśmy w miarę dobre treningi, jak na te warunki. Lepiej będzie nam jednak w Opolu - twierdzi.

Źródło i foto: gazeta.pl/opole
 

Komentarze

  • zestan
  • Nasuwa się pytanie. Czy ktoś z zarządu wizytował wcześniej ośrodek w Pokrzywnej ? Mogą być dwie odpowiedzi: TAk lub NIE. Obie jednak świadczą o braku profesjonalizmu !
  • 2008-01-16 10:09:48
  • andrzej80
  • Bo przez wiele lat to do Pokrzywnej jezdzili wypoczywac a nie trenowac. W koncu ktos kto sie zna powiedzial dosc!!!Kazdy wie jakie sa warunki w Pokrzywnej.Brawo dla trenera , trzeba trenowac!!!
  • 2008-01-16 12:16:31
  • Urbeer
  • Nie wiem czy skumaliście że Odra co roku jezdziła na obóz do Pokrzywnej. Delahaije jako pierwszy trener powiedział że tam sie nie da trenować(choć w tym roku zimy nie można nazwać srogą).
  • 2008-01-16 21:04:31
  • Urbeer
  • BTW. Komentarz wyżej jest pochlebny w stosunku do nowego trenera.
  • 2008-01-16 21:06:50
  • agger
  • A to tak można przerwać zgrupowanie? Przecież rezerwacja planowana jest kilka miesięcy naprzód.Zerwanie umowy także kosztuje.Wątpię też,aby kiedyś tylko wypoczywali na zgrupowaniu kondycyjnym.Ale chodzi zapewne o pojedyncze incydenty.Moim zdaniem, jednak trener nie powinien przerywać zgrupowania.Zbudować atletykę u zawodnika,raczej w górzystym terenie(nawet na G.św.Anny).
  • 2008-01-22 00:08:13
  • kotwis77
  • AGGER masz racje - nie można od tak przerwać "zarezerwowanego" zgrupowania... ale to klub więc może zrobili jakieś wyjątki albo sie umowili z właścicielem
    na temat nagłego przerwania...napewno masz racje ale jestem pewien ze za ten wyjazd zaplacili wiecej niz powinni- wrazie wlasnie takiego wypadku...aha i z ta gorą to sie zgadzam ale powinni wyjechac w jakies wieksze miejsce np Duszniki Zdrój...pozdro :D
  • 2008-01-23 11:49:10
  • agger
  • Tutaj wpisz treść Twojego komentarza.Z tą G.św.Anny to mi chodziło,że najważniejsze to wyciszenie i praca.A w takim miejscu jak G.św.A. gdzie lepsze wyciszenie?(po pracy treningowej).A np.Duszniki czy inne,to niespokojne(dużo gości urlopowych).Ktoś powie:"a baza,co tam jest?".No dobrze,a śp. Kazimierz Górski,wspominał,że najlepsza baza to góry,schody,spartańskie warunki,takie zwykłe ćwiczenia w terenie jak to było w początkowych latach 70-tych...Kto myślał i zaprzątał sobie głowę obecnymi cudami(baza,baza,a jaka potem gra...?).
  • 2008-01-24 00:08:22
  • kotwis77
  • ale w dusznikach jest duzo mieszkancow i turystów w centrum (niby) miasta...ogolnie to na obrzezach nie ma halasu tylko wlasnie jest cisza i spokoj... w dusznikach jest swietne boisko blisko gór, no i oczywiscie jest tam swieze powietrze...
    takich miejsc jest wiele...

    pozdro!!!!!
  • 2008-01-24 10:19:21
  • agger
  • Nie bardzo wiem,gdzieby tu uderzyć,aby zapytać o konto Odry i kilka wskazówek(kolejne kroki) na temat przekazania tego 1% z naszych rozliczeń podatkowych.Jaca, to jeden z redaktorów(administratorów) tego tu forum, więc może tu się dowiem?
  • 2008-01-26 03:29:09
 

Aby dodać komentarz musisz się zlaogować