Dla Kubika i Nakielskiego będzie to kolejne pożegnanie z niebiesko-czerwonymi tej zimy, z obu zrezygnowano już bowiem tuż po zakończeniu rundy jesiennej, a później decyzję tę zmieniono i kiedy wydawało się, że ostatecznie jednak w Odrze pozostaną, nowy trener z nich zrezygnował. Zwolnienie Bajery także nie powinno być wielkim zaskoczeniem, napastnik nie może zaliczyć ostatniego półrocza spędzonego w Opolu do najlepszych. Grał rzadko, wchodził głównie z ławki rezerwowych w końcówkach, a w 16 meczach ligowych nie strzelił żadnej bramki.
Kubik nie miał z klubem ważnej umowy, więc rezygnacja z niego nie stanowi dla Odry problemu, umowy Nakielskiego i Bajery są ważne do czerwca. - Na razie zostali przeniesieni do zespołu rezerw i wystawieni na listę transferową. Jak tylko znajdą sobie nowych pracodawców, rozwiążemy z nimi kontrakty. Jeśli nic nie znajdą,
postaramy się rozwiązać je za porozumieniem stron - tłumaczy Kandziora. Czy można się spodziewać kolejnych zwolnień? - Kadra zespołu się kształtuje, to proces ciągły i każda ewentualność jest możliwa. Choć teraz bardziej niż osłabień należy spodziewać się wzmocnień - odpowiada dyrektor.
Klub poszukuje obrońców oraz napastnika. Potencjalnych nowych snajperów należy upatrywać wśród dwójki Marcin Józefowicz, Wojciech Krauze. Obaj ostatnio występowali w lidze greckiej - 31-letni Józefowicz w Anagennissi Artas (wcześniej m.in. Podbeskidzie Bielsko-Biała i Gawin Królewska Wola), a 24-letni Krauze w APS Korinthos (wcześniej m.in. w GKS Katowice i Szczakowianka Jaworzno), teraz obaj trenują z Odrą. Decyzja o ich ewentualnym zatrudnieniu zapadnie najprawdopodobniej po sobotnim sparingu z Rozwojem Katowice.
Źródło: gazeta.pl