Vreuls: Inter Odra Opole!

Dziś do składu opolskiej Odry dołączył Andrew Konopelsky. Wystąpił w przegranym przez opolan 0:1 sparingu z Piastem Gliwice. Tym samym niespełna 21-letni, amerykański pomocnik z polskim paszportem od dziś oficjalnie jest już zawodnikiem Odry. Kadra opolskiego zespołu w zasadzie jest już kompletna, a do uzupełnienia pozostały już tylko dwa lub trzy miejsca, przeznaczone dla juniorów.

- Poszukiwania nowych zawodników w zasadzie już się skończyły - cieszy się prezes Odry Guido Vreuls. Zimą do zespołu dołączyło aż czterech zagranicznych piłkarzy, pierwszy Brazylijczyk w historii Odry Felipe Andrade Feliks, Senegalczyk Pape Samba Ba, a także mający podwójne polsko-niemieckie obywatelstwo Rafał Wodnik i wspomniany Konopelsky z obywatelstwem polsko-amerykańskim. Jeśli doliczymy do tego holenderskiego szkoleniowca, a także Nigeryjczyka Ugochukwu Enyinnayę, w Odrze powstała prawdziwie międzynarodowa drużyna. - Powinniśmy zmienić nazwę na Inter Odra Opole - dodaje z uśmiechem prezes. Poza wymienionymi zawodnikami zimą do zespołu przyszli także: Jakub Grodzki, Marcin Józefowicz, Marcin Pontus i Mariusz Stępień - właśnie z tego ostatniego zawodnika, który przyszedł z Rodła Vreuls jest szczególnie zadowolony.

- W najbliższej przyszłości chcemy oprzeć drużynę na młodzieży z regionu. Mariusz jest pierwszym, ale nie ostatnim takim piłkarzem, w tym celu współpracujemy m.in. z Rodłem i rozmawiamy na temat dwóch kolejnych zawodników, którzy mogliby po sezonie dołączyć do nas. W tym kierunku chcemy iść
- zaznacza Holender.

Dzisiejszy sparing był ostatnim sprawdzianem przed sobotnim wyjazdem do Holandii. Oba zespoły w swych szeregach miały po kilku testowanych zawodników, do wyniku nie można więc przywiązywać większej wagi. Na tle wicelidera II ligi Odra zaprezentowała się całkiem nieźle.

- Zwłaszcza pierwsza połowa podobała mi się. Widać, że zespół jest coraz bardziej zgrany, a pod względem kondycyjnym prezentuje się znacznie lepiej niż Piast. Można więc być zadowolonym, szkoda tylko, że nie udało się strzelić żadnej bramki, bo okazje ku temu były - żałuje prezes. Nasi piłkarze ostatecznie nieznacznie przegrali 0:1 po bramce Michała Filipowicza. W składzie Odry zaprezentowali się niemal wszyscy zawodnicy, nie zagrali jedynie narzekający na urazy i choroby Marcel Surowiak, Grzegorz Paciorek i Enyinnaya.

Piast Gliwice - Odra Opole 1:0 (0:0)

Filipowicz (56.)

Odra: Feć - Filipe, Ganowicz, Karasiak, Samba Ba - Smolec, Konopelsky, Copik, Piegzik - Józefowicz, Pontus. W II połowie zagrali także Grodzki, Szepeta, Wodniok, Tracz, Stępień.

Źródło: gazeta.pl
 

Komentarze

  • kotwis77
  • no jest git...ale wynik nie taki jaki dawalby komukolwiek satysfakcje...
    ale to tylko sparing :) mam nadzieje ze na GKS Jastrzebie juz beda swietnie przygotowani i zdobeda 3 oczka

    TYLKO ODRA OKS!!!!!
  • 2008-02-14 09:08:53
  • masterG
  • no pięknie, jeszcze się sezon nie zaczął, a nasz brat Ugoczuku już kontuzja, oby to były złe dobrego początki TYLKO ODRA OKS!!!
  • 2008-02-15 00:45:54
  • koni_oks
  • Po pierwsze sezon sie zaczął i to jakies pol roku temu. Po drugie "biały inaczej" jest kontuzjowany od końca tamtej rundy.
  • 2008-02-16 14:21:57
  • paker
  • Urban tez na poczatku pilkarzy nie przemeczal a potem duzo sparingow moze inaczej trenuja w holadii i hiszpanii (szybkosc)i to przyniesie potem efekt w meczach o punkty ale w zimie zawsze dawali w dupe i nabijali akumulatory
  • 2008-02-17 15:23:25
 

Aby dodać komentarz musisz się zlaogować