Odra bez trenera

Trener Odry Opole Rob Delahaije nie ma wymaganej w Polsce licencji. Należy więc znaleźć "papierowego" szkoleniowca. Żeby prowadzić drużynę w polskiej I lub II lidze trzeba mieć odpowiednie uprawnienia tzw. trenerską "jedynkę“. Dotyczy to jednak polskich trenerów. Jeśli jakiś zagraniczny szkoleniowiec chce być trenerem w takim klubie jak Odra musi mieć wyższe uprawnienia - licencję UEFA PRO.

Trener Delahaije, który w przeszłości pracował nie tylko z młodzieżą w Holandii, ale prowadził również tamtejszy II-ligowy MVV Maastricht licencji UEFA PRO nie ma. Formalnie nie może być więc pierwszym trenerem opolskiej drużyny.

To jednak tylko teoria. Rozwiązanie takiej sytuacji jest proste. Formalnie pierwszym trenerem zostaje osoba posiadająca licencję i podkłada ją przed każdym kolejnym meczem. W naszej ligowej praktyce taktyka "na słupa“ zdarza się bardzo często. Przykłady mamy choćby obecnie w Zagłębiu Lubin (formalnie trenerem jest Wiesław Wojno, a drużynę prowadzi Rafał Ulatowski) czy Jagiellonii Białystok, gdzie nad trenerem Arturem Płatkiem jest formalnie Józef Antoniak.

Ten wariant zostanie również zastosowany w opolskim klubie. Nie będzie to nowość w historii Odry. Jedenaście lat temu po awansie do II ligi okazało się, że nieżyjący już Zygfryd Blaut nie może formalnie prowadzić drużyny. Wówczas licencję podkładał Józef Trepka, ale to Blaut odpowiadał za wyniki zespołu i on ustalał skład. - Nie mamy innego wyjścia i musimy tak sprawę rozwiązać również teraz - mówi prezes opolskiego klubu Guido Vreuls. -
Szukamy więc osoby z odpowiednimi uprawnieniami. Kandydaci już są, ale o żadnym z nich nie można powiedzieć, że został wybrany. Za wyniki i prowadzenie zespołu oczywiście odpowiadać będzie trener Delahaije. Zatrudniając go nie spodziewaliśmy się, że potrzebuje on dodatkowych uprawnień. Ma przecież taką samą licencję jaką się wymaga od polskich trenerów pracujących w II lidze. Jest to pewien rodzaj dyskryminacji ze strony PZPN, ale cóż możemy zrobić. Ten przepis ma podobno wkrótce zostać zmieniony. Będziemy się też starać o licencję warunkową dla trenera Delahaije.

- Tak naprawdę to nie jest moja sprawa, choć to trochę dziwne, że traktuje się mnie inaczej tylko dlatego, że jestem obcokrajowcem - mówi Delahaije. - Jestem od trenowania i tym się będę zajmował, a resztę mam nadzieję działacze rozwiążą w odpowiedni sposób. Tak naprawdę to nie jest to dla mnie żaden problem, że nie będę formalnie pierwszym trenerem. Mnie zajmują zupełnie inne sprawy niż licencja. Cieszy mnie, że drużyna spisuje się coraz lepiej i na tym się przede wszystkim skupiam, a sprawy formalności są zupełnie poza mną.

Źródło: nto.pl
 

Komentarze

  • NoName88
  • Ciekawa sytuacja pewnie Prawda będzie tym "fikcyjnym" trenerem ale zobaczymy czym tym razem zaskoczy nas nas zarząd.
  • 2008-02-26 07:57:57
  • LooZ^
  • Nie bedzie to Prawda, ani nikt znany.
  • 2008-02-26 08:12:05
  • Oggy
  • Roman Firlus został oficjalnym trenerem Odry Opole.
  • 2008-02-26 13:08:28
  • semp
  • Dzien dobry!!! Dobrze ze obudzilismy sie jeszcze przed rozpoczeciem rozgrywek Nie rozumiem dlaczego wszyscy sa zdziwieni lacznie z Robbiem Wymog posiadania odpowiedniej licencji nie funkcjonuje tu pewnie od wczoraj Inne kryterium dla zagranicznych trenerow z pewnoscia stosowane jest dla "ochrony wlasnego towaru" Mozna sie z tym zgadzac mozna nie Ktos jednak w klubie powinien miec te sprawy obcykane bo nie mozna najpierw cos robic a potem dowiadywac sie ze to nie tak Inna sprawa ze PZPN znajac zapewne nieskomplikowany proceder "na slupa" utrzymuje ten jak sie okazuje niezyciowy przepis Z uprawnieniami czy bez zycze naszemu trenerowi samych sukcesow i juz z niecierpliwoscia czekam na pierwszy gwizdek i pierwsze zwyciestwo w rundzie wiosennej zazdroszczac wszystkim co jada do Jastrzebia DO BOJU OKS !!!
  • 2008-02-26 16:28:08
  • banan
  • Kto to jest Roman Firlus? i ile to będzie kosztowało?
  • 2008-02-27 00:01:10
  • banan
  • mgr.Roman Firlus pracownik wydziału wychowania fizycznego Politeczniki Opolskiej OK!
  • 2008-02-27 00:36:22
  • andrzej80
  • Szkoda , ze nie ma na stronie naszej Oderki oficjalnego komunikatu o "papierkowym"trenerze. na ww.90minut wiadomosc byla juz we wtorek. A co do klubu to pomimo wielkich staran prezesa i spolki to klub jest strasznie strasznie zacofany pod wzgledem organizacyjnym ..(oboz w holandii m.in), znajomosc prawa pilkarskiego i przepisow tez nie jest zbyt dobrze znana naszym włodarzom. Mam nadzieje ze nie przeszkodzi to w spokojnym utrzymaniu sie oderki w 2 lidze.
  • 2008-02-27 14:31:07
  • HOLIK
  • Śmieszne to wszystko...!
    Niby zawodowy klub a wpadki jak w B-klasie...

    Jestem ciekaw co wyjdzie z tych ciągłch zmian trenerów...:/

    tyle...
  • 2008-02-28 02:08:38
 

Aby dodać komentarz musisz się zlaogować