Czuję brak szacunku zarówno dla mnie, jak i dla głównego sponsora klubu - tak wstępnie swoją decyzję tłumaczył Vreuls i następnie dodał: Jak będzie teraz, zależy od Was. Klub czeka na nowych ludzi z nowymi pomysłami. Moja decyzja jest ostateczna.
Kroki te zostały podjęte w środku rundy, w momencie kiedy nasza drużyna znajduje
się w fatalnej sytuacji. Jak to będzie wszystko teraz funkcjonowało? Poczekajmy do dnia jutrzejszego. Wtedy mają zapaść naturalnie w ścisłym gronie decyzje związane z najbliższą przyszłością Odry.
Więcej informacji o odejściu pana Delahajie oraz o sprawach finansowych, o sponsorach i kilku innych kwestiach, poinformujemy wkrótce.