Delahaije: Piłkarze grali, by przegrać

Poniżej przedstawiamy wywiad przeprowadzony przez pana Romana Stęporowskiego (NTO) z Robem Delahaije oraz wypowiedzi samych zainteresowanych. Ocenę opowiedzianch sytuacji pozostawiamy Wam.

- Po niespełna czterech miesiącach pracy podał się pan do dymisji. Przygoda z Odrą to osobista porażka? - Nie jestem trenerem, który lubi przegrywać, i taka sytuacja nie jest przyjemna. Ale są porażki, na które nie masz wpływu. Kiedy usłyszałem, co dzieje się w klubie, podjąłem decyzję, by odejść.

- A co dzieje się w klubie? - W środę po treningu jeden z piłkarzy poinformował mnie, że czterech zawodników z naszej drużyny: Marcin Feć, Łukasz Ganowicz, Tomasz Copik i Marek Tracz specjalnie chcieli przegrywać ostatnie mecze. Świadomie odpuszczali, robili błędy, dostawali kartki, by osłabiać zespół. Usłyszałem też, że panowie Andrzej Dusiński (wiceprezes Odry - przyp. red.) i Andrzej Prawda (dyrektor Odry - przyp. red.) zrobili zebranie z tymi piłkarzami, na którym Dusiński powiedział, że jak przegrają raz czy dwa, to trener będzie zwolniony.

- Domyślam się, że powiedział to ktoś spoza tej czwórki. Jak zatem dać wiarę temu, co on mówi? - To zawodnik spoza tej czwórki, ale piłkarz kadry, jest w szatni i wie, co za jej drzwiami się dzieje. Wierzę mu w stu procentach. Jego relacja tylko potwierdziła moje wcześniejsze podejrzenia. Rozmawiałem z byłymi trenerami Odry i mówili, że za ich kadencji było podobnie. A kiedy masz taką wiedzę, to wówczas zaczynasz inaczej patrzeć na postawę zawodników, szukać przyczyn porażek także tych pozasportowych. Kiedy dwa tygodnie temu, grając w przewadze, przegraliśmy z Lechią Gdańsk, tracąc dwie bramki w ostatnich minutach, to przecierałem oczy ze zdumienia. Nie rozumiałem, co w ostatnich piętnastu minutach się działo na boisku. Zacząłem mieć wątpliwości co do zaangażowania niektórych zawodników, ale ludzie z boku mówili: spokojnie, tak nie jest, jak myślisz. Potem pojechaliśmy do Poznania i tam stało się to samo. Byłem bezsilny wobec tego, co zawodnicy robili na boisku, ale nie miałem żadnych dowodów. W środę moje podejrzenia zostały potwierdzone. Gdy przychodziłem do Opola, powiedziałem, że kiedy tylko odczuję, że mecz został sprzedany czy odpuszczony, to kończę od razu.

- Od kiedy miał pan podejrzenia, że piłkarze grają przeciwko trenerowi? - Po meczu z Lechią mówiłem sobie: "Jezu, to jest niemożliwe". Bramkarz, który przez cały okres przygotowawczy prezentuje się super, w sześciu meczach puszcza osiem bramek, a cztery z nich to jego wina.

- To dlaczego po meczu z Lechią nie zmienił pan Fecia, skoro zagrał źle? - Wtedy nie wiedziałem tego, co wiem dzisiaj. Chciałem dać mu następną szansę, by się przełamał.

- - Tylko dlaczego w czterech pierwszych meczach bronił bardzo dobrze, a w piątym fatalnie? Nie miałem trenera bramkarzy, ale każdy trening był różnorodny i zawsze były zajęcia poświęcone bramkarzom. Marcin Feć jest dla mnie skończony.

- W pamięci wielu kibiców Rob Delahaije pozostanie trenerem przegranym, który w sześciu meczach zdobył tylko cztery punkty. Nie lepiej było zostać w Odrze, wyrzucić tę czwórkę piłkarzy z kadry i pokazać, że zespół jest dobrze przygotowany i potrafi wygrywać? - Kiedy w klubie dzieją się takie rzeczy, to mówię stop. Z czymś takim nie chcę mieć nic wspólnego.

- Kiedy przychodził pan do Opola, to znał złą reputację Odry, która w poprzednich latach mocno kojarzona była z korupcją. Nie czuł pan obaw, że coś takiego może się zdarzyć? - Nie. Niestety, trafiłem na zorganizowaną akcję skierowaną przeciwko mnie. To pokazuje mentalność polskich piłkarzy.

- Pańskie relacje z zespołem od początku były złe? - Normalnie pracowałem z tą grupą, nie robiłem dziwnych rzeczy. Może język był problemem, ale odkąd w
klubie został zatrudniony mój asystent Sebastian Żymła, który był moim tłumaczem, to ten problem zniknął. Natomiast po meczu w Lublinie zobaczyłem, że zawodnicy w autokarze pili piwo. Drużyna dostała trzy tysiące kary. Myślę, że kiedy zacząłem wprowadzać w zespole dyscyplinę, wtedy zacząłem być złym trenerem i nie miałem oparcia w grupie. Ale nie chcę mieć w piłkarzach kolegów, bo jak jestem dla nich kolegą i muszę któregoś posadzić na ławce, to wtedy mam problem.

- A zrobił pan własny rachunek sumienia? Gdyby jeszcze raz miał pan przyjść do Odry, to co by pan zmienił? - Od razu wyrzuciłbym tych czterech piłkarzy.

- Podczas przygotowań, kiedy inni ostro trenowali, pan zrobił drużynie tydzień wolnego. Nie miało to wpływu na postawę zespołu? - Nie. W ten sposób pracuje się w Holandii i chciałem w Odrze wprowadzić inny, bardziej nowoczesny system przygotowań. Dwanaście tygodni przygotowań to za dużo. Zespół jest dobrze przygotowany pod względem motorycznym, co pokazują wyniki sporttesterów.

- Padają też zarzuty o forowanie niektórych graczy. Na przykład Andrewa Konopelsky'ego. - On nie należy do najlepszych piłkarzy, jeśli idzie o technikę. Ale ma ogromne serce do gry i jak najlepiej chce wypełnić swoją rolę w drużynie.

OPINIE:

O komentarz poprosiliśmy piłkarzy i działaczy oskarżonych przez trenera Roba Delahaije.

Tomasz Copik: - Zastrzelił mnie tym, co usłyszałem. Nie wiem, czy on jest poważny, bo to jedna wielka głupota. Jeśli trener tak uważa, to jest w wielkim błędzie. Zwala winę na nas, a niech sam przemyśli, co robił, jak nas przygotował, czy porażki nie obarczają także jego.

Marcin Feć: - Musiałbym być skończonym kretynem, żeby grać przeciw trenerowi. W klubie jestem od dwunastego roku życia, dla mnie Odra to coś więcej niż miejsce pracy. Jestem pewien, że trener sobie to wszystko zmyślił, że żaden zawodnik do niego nie przyszedł, a na swoją nieudolność i brak wyników znalazł wytłumaczenie. Takiej sytuacji, że ktoś gra przeciw trenerowi, po prostu nie było i nie mogło być. Czemu nie przyszedł i nie powiedział nam tego w twarz? Nie tylko nam, ale całej drużynie. Woli rzucać oszczerstwa do gazety, bo to łatwe.

Marek Tracz: - Większej bujdy wyssanej z palca nie słyszałem. Odra jest w moim sercu i nikt w taki sposób nie będzie mi ubliżał. Jeżeli ten pan mówi takie rzeczy, to niedługo możemy się spotkać w sądzie. To nie moja wina, że nie potrafił przygotować drużyny do sezonu i nie umiał ułożyć jej taktycznie.

Andrzej Dusiński: - Nie mam zamiaru tej sprawy tak zostawić. Te słowa nadają się do sądu i tam się pewnie spotkamy. Nic więcej.

Łukasz Ganowicz: - Jeśli pan Delahaije nie cofnie tych słów, to skieruję sprawę do sądu. Skoro grałem niby przeciwko trenerowi, to dlaczego w meczu z Lechią strzeliłem dwa karne, a w ostatniej minucie po błędach dwóch kolegów ratowałem sytuację. Jestem w tym klubie już wiele lat. Nigdy nawet przez głowę mi nie przeszło, że można zagrać przeciw trenerowi. Przecież piłka to nasz zawód, za wygrane mecze mamy premie. Grając przeciw trenerowi, grałbym przeciw sobie i swojej rodzinie.

Andrzej Prawda: - Do takiego poziomu retoryki i rynsztoka nie mam zamiaru się zniżać. Takie oszczerstwa są poniżej jakiejkolwiek godności. Niech pan Delahaije zastanowi się sam nad sobą, nad tym, jak prowadził drużynę, i własnym warsztatem szkoleniowym, a nie rzuca oszczerstwa na zawodników, którzy wiele tu zrobili i byli z klubem w trudnych momentach. Oskarżanie mnie to absurd. Mnie za parę dni miało w tym klubie nie być. Już wszystkie szczegóły mojego rozstania z klubem były dograne.

źródło: nto.pl
 

Komentarze

  • kamikaze1982
  • Ja nikogo oskarzac nie mam zamiaru, ale zwroccie wszyscy uwage na bardzo dziwne rzeczy jakie mialy miejsce np. w meczu z Lechia
    po 1: Pan F. robi w 4 minuty dwa fatalne indywidualne bledy, wrecz kompletnie podstawowe...
    po2;Pan C. biegnie okolo 4-5 razy w srodku pola, Odra w przewadze jedna podanie na lewa strone i mamy zawsze kogos sam na sam....sytuacja miala miejsce conajmniej 3 razy...jednak podania nie doczekalismy sie....bylo by wtedy 3-0
    po3.Pan T. czy widzieliscie kiedys aby slabiej zagral jak z Lechia?hmmm...80 % to niecelne podania....

    Oczywiscie jak napisalem ja nikogo nie oskarzam, sa jednak niektore rzeczy ktore sa conajmniej dziwne, moze to byc takze spowodowane slabsza postawa dnia....ale jesli to okazalo by sie prawda, ze ten czy inny odpuscil,,,ojjjjjjjjjjj!!!!!!!!
  • 2008-04-18 03:43:37
  • bochen
  • taka już jest mentalność Holendrów... oni są najlepsi, a wszyscy anni są beee, po pierwszych czterech meczach bardzo podobała mi się gra Oderki, grali tak nie po polsku... tak zagranicznie, prezentowali bardzo dobrą piłkę, ale w meczu z Wartą to była jedna wielka porażka, kopanina.
  • 2008-04-18 05:06:35
  • Witold76
  • Mam propozycję, aby podziękować dziś byłemu już prezesowi za to co zrobił dla Odry.Sporo zdrowia tu zostawił i pieniędzy. Co do wywiadu z Robem, to (obym się mylił), ale dużo prawdy w tym może być niestety.Myślę, że Copijak też by mogł trochę na ten temat powiedzieć. Osoby które się zabrały teraz za ratowanie Odry to niestety, ale raczej doprowadzą do tragedii. Toż to działacze, trenerzy "starej daty" (czasów, gdzieprezesowi się wszyscy musieli kłaniać, a za alkochol się załatwiało wszystko).
    PS. Moja wizja klubu to taka, prezesem Guido, a w zarządzie młodzi ludzie wykształceni(jest trochę takich pośród kibiców) z chęcią do pracy, ktoś z przedstawicieli miasta. Wszystkim dziadkom w zarządzie z miejsca podziękować. Trenerem D. Kaniuka z młodymi współpracownikami. Tylko taka wizja daje jakieś szanse na znalezienie sponsorów, którzy będą gotów wyłożyć jakąś kasę na Oderkę.
    Wizja niestety nie realna w Opolu.
  • 2008-04-18 05:17:16
  • Mozart
  • Kto wie??? Biorąc pod uwagę fakt,że taka gra, jak z Lechią zdarza się bardzo rzadko, biorąc pod uwagę co wcześniej działo się w Odrze. Grajkowie mają wyraźnie problemy z dyscypliną i to nie jedynie za kadencji Delahaije. Warto wspomnieć o chowanie się w Musiałce M.Fecia i W.Marcinkiewicza z browarami z bananami na ustach, gdy Odra grała fatalnie, jak widać bynajmniej ci dwaj grajkowie nic sobie z fatalnej gry nie robili. Oczywiście nie ujmuje M.Feciowi wielu znakomitych interwencji, ratujacych Odre, niemniej jego zachowanie momentami, było z goła inne niż sytuacja Odry w tabeli. Poza tym, Gana mówi o premii za wygrany mecz, ale chyba premie za dwie bramki zgarnął? Poza tym, nie oszukujmy się w tym sezonie możliwość awansu była ogromna, zważając na sytuacje w Ekstraklasie, kto wie,czy wielu z nich nie bało się straty posady w przypadku awansu
  • 2008-04-18 05:23:23
  • rob
  • dużo nie wiem ale intuicja podpowiada mi ze rację maja piłkarze a nie trener - rozmawiałem dzis z bliskim krewnym jednego z piłkarzy i jakos mnie przekonał..
  • 2008-04-18 06:12:25
  • Mozart
  • Tak naprawdę mało kto wie, co się tam dzieje. W każdym razie oczekiwać od krewnego jednego z piłkarzy, że powiedziałby coś niewygodnego dla piłkarzy(jeśli takie cokolwiek mają na sumieniu) jest co najmniej lekką naiwnością.
  • 2008-04-18 07:23:56
  • rozwita2
  • Bardzo dobrze ze dupek wyleciał!!!!!Znam bardzo dobrze sytłuacje w klubie-z zadnym trenerem nie bedzie dobrze dopłóki miasto nie postawi na sport! W Opolu nic sie nie opłaci -piłka ręczna do dupy koszykówka do dupy siatkówka do dupy łyżwiarstwo do dupy a tak naprawdę to do dupy są władze!!!!!!Ryba psuje sie od głowy!!!!!!!!!Do sądu z Tym Delahuj......em -!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dopłóki nie będzie w klubie ubrań piłek i normalnej sytuacji to zaden trener nie pomoże!!! A zarząd terażniejszy-same stare dupki a ten łysy grubas to pożal się Boże-z kąt oni go wzięli ma nazwisko coś na S!!!!! śledczy go zwą_bo chodzi po knajpach i śledzi piłkarzy niech chodzi po mieście i szuka sponsorów!!!!!Chłopaki z Odry są niewinni i udowodnią a kto jest prawdziwym kibicem to nie da sie wrobić w pierdoły z gazety i nie wierzy w napisy!! Jeden co wierzył w napisy przeczytał na płocie napis DUPA- chciał pogłaskać i mu drzazga wlazła!!!!!!! Więc uważajcie!!!!OKS ZAWSZE PIERWSZA!!!!!
  • 2008-04-18 09:30:21
  • vooyek
  • jesli panowie pilkarze naprawde sa tak czysci to ja czekam az zloza pozwy w niezawislym sadzie, bo jakos nie zdziwie sie jak sprawa ucichnie
  • 2008-04-18 13:18:03
  • snajper
  • kuzwa to szambo w Odrze chyba nigdy nie wyschnie. zadajmy sobie pytanie.dlaczego holenderski trener plul by na niewinnych pilkarzy gdyby to nie byla prawda.dla kasy dla tych paru tysiakow ? to bzdura. przeciez mogl jeszcze obiecywac poprawe gry i rozegrac kilka meczy zwinac nastepne tysiaki i jazda do Holandii. on jednak podal sie sam do dymisji.a co z tym dalszym piciem przez naszych kopaczy?Feciu mial podobny problem juz dawniej jak gral w Odrze i co dostal druga szanse bo by dalej drzazgi z dupy wyciagal na lawie w Piascie.Rozegral kapitalne mecze jeden z najlepszych bramkarzy i pilkarzy w 2 lidze nagle puszcza w kilka minut szmate po szmacie.zainteresowani moga ogladnac klatka po klatce powtorki z meczu i co przypadek. A reakcja Filipe gdy Traczu zaczal zwalniac i wycofywac pilki do tylu ?! i Copa stary lis najwieksze doswiadczenie ial prowadzic Odre do zwyciezstw i nagle traci glowe co kilka chwil?!Szambo dalej nie wyschlo.Jak kurwa teraz znalezc sponsora. Krytykujecie Guido kolesia z Holandii ktory walczyl o druga i pierwsza lige dla Opola w Polsce dla nas! A ze nasi j..nii ratuszowi juz wczesniej zmadrzeli niz my naiwni kibice wiec Odre mieli i maja gleboko w dupie dlatego nie ma z ich strony wiekszej pomocy i nie bedzie.Co mial Guido powiedziec optymistycznego na spotkaniu ze jest zle a bedzie gorzej ze w Opolu nigdy nie bedzie pierwszej ligi a za chwile i drugiej. Ze nikt tyle czasu mu nie chcial pomoc pomimo ze Odra byla bez dlugow?!Dla kilku pilkarzy moze lepiej gdyby Odra spadla zawsze nowy kontrakt w klubie gdzie znajda sie pieniadze a jak nie to zawsze mozna znowu opchnac kilka punktow.Jestem zalamany.Guido dzieki za to co zrobiles .Po trenerze z niderlandow plakac nie bede bo byl raczej slaby (Konopielskiego to chyba trzymal zeby miec wszystkie nowiny z szatnii)a na tych co graja przeciwko mojej Odrze i zblizaja ja do trzeciej ligi sram gleboko i wierze3 ze w zyciu kiedys im sie to wyrowna . Po porazce z Pod.BB ii z obecna szatnia sytuacja jest tragiczna.
  • 2008-04-18 13:58:38
  • szeryf
  • obiektywnie to jednak mi sie wydaje ze cos w tych zarzutach moze byc. Trudno mi sobie wyobrazic aby jakikolwiek trener usprawiedliwilby swoje odejscie taka historia... tym bardziej zagraniczny dla ktorego renoma w Polsce na zapleczu ekstraklasy nie jest specjalnie potrzebna... Osobiscie przyszlosc odry widze w czarnych barwach... sponsorow nie widac (zreszta nic dziwnego) rosnace dlugi... Znowu 3 liga w opolu - ja pierd***
  • 2008-04-18 14:52:28
  • rozeff
  • Przykro o tym mówić ale nasi piłkarze już nie jeden raz udowadniali że gdy dany trener im nie pasuje to nie przebierają w środkach (i to piłkarze z obecnej ekipy też). Mam nadzieję że ta sprawa będzie miała dalszy ciąg i dochodzenie da odpowiedź kto kłamie. Niestety wydaje mi się, tak jak komuś wcześniej ,że sprawa przyschnie i to będzie dowód na niekorzyść piłkarzy. Bardzo chcę się mylić!
    A co z lojalkami jakie mieli podpisać wszyscy (czyści) piłkarze? A może to reakcja na ten pomysł Guido?
    Niestety ale trafiają do mnie posty Kamikaze i Witolda.
    Tylko ODRA . . .
  • 2008-04-18 15:11:33
  • marekz
  • panie Delahaije jesli pan klamie to gratuluje jesli potrafi pan spojzec w lustro i powiedziec jestem ok ...

    jednak jesli pilkaze maczali w tym palce ... to sorry ale powinni zostac odstrzedani .. bo jesli wlasne porachunki, rozgrywaja kosztem druzyny szkodzac jej .. to ja niechce patrzec na nich na boisku ...

    osobiscie ... boje sie wyrazic wlasnej opini ... niech wyplyna jakiej nowe informacje i dowody .. bo razie jest slowo kontra slowo
  • 2008-04-18 15:35:58
  • oderka1945
  • Moim zdaniem to piłkarze są winni temu wszystkiemu ,patrząc racjonalnie na to co stało sie w meczu z lechią.Feć puszcza dwie szmaty przyczym jedna to owidentna ze szkoda patrzeć Tracz Odpuszcza Copijak robi bledy gdzie dzieci w mlodzikach niezrobia takich .trener ma racje co to specjalnego przegrywania meczów stracilismy czlowieka (prezesa) który chcial cos zrobic w Opolu .Jak widze te stare mordy to mnie szlak trafia chodzi im ewidentnie o kase, w klubie kasy niema a oni se jezdza mercedesami kurw* powtarza sie historia z trzeciej ligi ......... TRACZ,Feć WYPIERDa*** Niech ktos w koncu zrobi z tym porzadek wyrzuci te stare mendy wprowadzi ozywienie do klubu niech miasto w koncu zainteresuje sie pilka i ODRA BO ON JEST NAJWAZNIEJSZA W OPOLU!!!!!!! SERCE BYM ODAL DLA TEGO KLUBU , A NA TO CO SIE TERAZ DZIEJE NIEMOGE PATRZEC
  • 2008-04-18 15:56:56
  • snajper
  • Widzisz oderka1945 Ty to masz jeszcze czas na dobra Odre w przyszlosci bo mlody chlopak jestes a ja ? Walczylem jak lew zeby kupic Tracza koszulke i dumnie w niej biegalem po boisku, przeciez on mial zagwarantowane ze w przyszlosci bedzie pracowal w klubie. Wiec lepiej dla niego gdy bedziemy w trzeciej?! To nienormalne i nielogiczne zeby miec tak krotkie spojrzenie w przyszlosc.Pozostala jeszcze mala szansa ale po tym jak odejdzie OTTO bedzie raczej koniec a stolice polskiej piosenki przeniesiemy na boisko do Kluczborka. Zdolowany jestem i tyle. Czy po tym wszystkim o czym sie dowiedzial Guido mial jakis inny wybor i powinien pozostac i potem glupio sie usmiechac jak to napisal ktorys z kibicow nie do nas tylko do tej calej gownianej sytuacji A na koniec sezonu znowu prosic o wieksza pomoc na zniwelowanie dlugow przez wielbicieli tulipanow ? Znowu poszukiwac nowych sponsorow gdzie kazdy na slow zanieczyszczona Odra zamyka dzrzwi. Po tym wszystkim co dzieje sie teraz w druzynie i klubie? Kto z Nas chcialby byc prezesem takiego tworu gdzie rzadzi kilku cwaniakow------- ktorych utrzymuja naiwni zaslepieni milosnicy ODRY
  • 2008-04-19 09:25:15
  • frogX
  • Z pewnych źródeł się dowiedziałem, że p.delahaje miał rację co do tych piłkarz, może nie do końca ale zawsze coś - człowiek związany z Odrą powiedział tak: "prawda leży po środku"!!! Zdziwiony byłem i to bardzo ale nic więcej nie wiem!
  • 2008-04-20 01:33:14
 

Aby dodać komentarz musisz się zlaogować