Zacznijmy od siebie - kilka słów nt. Odry Opole.
Wiele argumentów poruszanych w publicznej debacie na temat Odry Opole a szczególnie utworzenia sportowej spółki akcyjnej z większościowym udziałem miasta jest moim zdaniem delikatnie mówiąc wartych polemiki.
Po pierwsze: - Nie warto wydawać w Opolu publicznych pieniędzy na piłkę, ponieważ nie wszyscy się nią interesują, a na pewno nie większość mieszkańców miasta, która ma inne potrzeby.
Nie można klasyfikować problemu w ten sposób, ponieważ mój sąsiad mógłby zadać pytanie, po co mu np. zoo, teatr, filharmonia czy obwodnica skoro on z niej nie korzysta? Przy tej okazji musimy pamiętać, że mieszkańcy Opola posiadają różne preferencję i trzeba uszanować to, że kilkanaście tysięcy osób w mieście kocha tą piłkę i koniec. A nie wychodzić z założenia, że jeżeli ja jej nie lubię to inni mają myśleć tak samo. Ponadto gwarantuje, że większość Opolan ma pilniejsze potrzeby niż wizyta w zoo czy teatrze, ale przecież to nie znaczy, że nie warto tego finansować. Po prostu wartość takich przedsięwzięć liczy się inaczej.
Trzeba mieć też na uwadze fakt, że piłka nożna jest i jeszcze długo będzie najpopularniejszą dyscypliną sportu w Polsce, która podczas najważniejszych spotkań naszej reprezentacji gromadzi przed telewizorami prawie pół narodu! (żadne inne wydarzenie nie jest w stanie zebrać takiej widowni). Opole nie jest enklawą na mapie Polski w tej materii.
Po drugie: - Miasto nie ma żadnych profitów z finansowania klubu.
Wystarczy spojrzeć na to czysto pragmatycznie. Urząd wydaje wiele pieniędzy na eksponowanie nazwy naszego miasta w tv, radiu, na bilbordach itp. Tymczasem tylko podczas jednej kolejki ligowej dzięki Odrze Opole nazwa naszego miasta pojawia się w ok. 60 różnych środkach przekazu w kraju! m.in. w głównym wydaniu Wiadomości TVP (Sport ogląda dziennie ponad 5 mln osób). Normalnie 10 sek. reklamy w tym czasie to koszt powyżej 100 tys. zł. To samo w TVN, Polsacie i innych mediach. Wystarczy spojrzeć na to biznesowo. Nie da się tez zmierzyć innych komponentów związanych z marką Odry Opole tj. promocja na koszulkach piłkarskich, eksponowania nazwy miasta podczas wyjazdowych spotkań piłkarzy, wywiadów, materiałów prasowych, ulotek czy takich prostych rzeczy jak zwykłych wspomnień czy wspaniałych osobowości wywodzących się z Odry Opole a znanych w całym kraju.
Miasto
czepie tak naprawdę pełnym garściami z funkcjonowania Odry Opole na szczeblu centralnym piłkarskiej mapy Polski tylko nie jest to wartość, którą można zwyczajnie podliczyć na kalkulatorze.
Po trzecie: - Odra kojarzy się tylko z korupcją i chuliganami.
Kompletny absurd. Na stadionie w Opolu jest bezpiecznie. Od paru dobrych lat nie było żadnej większej afery. Poza tym wielu kibiców sportowych w Polsce patrzy na Odrę Opole z zazdrością. Czy wiecie, że podczas ostatniego meczu z Lechią Gdańsk frekwencja w Opolu była większa niż na pięciu stadionach ostatnich kolejek I ligi? Dziś Odra gra słabo, ale kiedy walczyła o ekstraklasę stadion pękał w szwach.
W ilu miejscach w Polsce tak jest? Wiecie, że jak np. Śląsk Wrocław miotał się w środku tabeli nie mógł się pochwalić większa ilością osób na meczu niż Odra? Czy to o czymś nie świadczy? Przecież to miasto prawie pięć razy większe od Opola….
Po czwarte: - Do Opola nie da się ściągnąć dobrego sponsora.
Opole jest stolicą województwa, ponad 100 tysięcznym miastem, jednym z najbogatszych w swojej skali i się nie da. To pytam się jak się jakim cudem udało się to zrobić w dużo mniejszym Wodzisławiu, Grodzisku, Bełchatowie, czy podobnej wielkości Bytomiu, Lubinie czy Sosnowcu?
My generalnie jesteśmy specjalistami w mówieniu, że czegoś w Opolu się nie da.
Jeżeli sami tak twierdzimy to, dlaczego liczymy, że potencjalni sponsorzy będą myśleć inaczej? Przepraszam; jak mamy ściągnąć do Opola sponsora skoro o Odrze w prasie pisze się tylko źle? Jak mamy ściągnąć do Opola sponsora skoro wiceprezydent miasta wypowiada publiczne zdania o czyhających na Odrę schowanych wierzycielach? Jak mamy ściągnąć do Opola sponsora skoro Prezydent miasta twierdzi publiczne, że w Opolu nie jest potrzebny większy stadion niż ten na Oleskiej? Dlaczego myślimy, że inni będą dobrze mówić o naszym klubie skoro sami nie potrafimy tego zrobić?
Opole jest specyficznym miastem przepełnionym całą lożą specjalistów od mówienia, że coś jest poza naszym zasięgiem, że czegoś się nie da, że tego nie można, że to nie jest dla nas. Tak jest rzeczywiście najłatwiej. Tylko, żeby za kilka lat się nie okazało, że aby oglądać ligową piłkę będziemy jeździć do Kluczborka i powtarzać, że w Opolu się nie dało…..
Z wyrazami szacunku,
Patryk Jaki
Radny Miasta Opola
www.jaki.pl