OTTO nie mówi nie

Nie wiadomo, czy holenderska firma będzie nadal wspierać klub. Na wczorajszym walnym zebraniu członków Odry Opole niewiele się wydarzyło. Ustalono tylko, że nowe władze zostaną wybrane na nadzwyczajnym walnym zebraniu sprawozdawczo-wyborczym, które zaplanowano na wtorek 3 czerwca.

Członków klubu interesowała głównie najbliższa przyszłość klubu i to czy będąca strategicznym sponsorem firma OTTO będzie go nadal finansować.

- Jeszcze żadna decyzja nie została podjęta - powiedział Guido Vreuls, do niedawna prezes Odry i szef OTTO na Polskę. - Umowa sponsorska wygasa z końcem czerwca i z niej się wywiążemy. Czekamy jednak na ruch władz klubu, czy władz miasta, dotyczący rozmów na temat ewentualnego podpisania nowej umowy. Ja w klubie odsunąłem się na bok i nie będę też ze strony firmy OTTO podejmował decyzji. Jej właściciel Frank
van Gool jest teraz w Polsce i w zasadzie czeka na podjęcie rozmów.

Jednocześnie też podjęto temat zadłużenia klubu (szacunkowo wynosi ono milion złotych). Ustalono, że w zasadzie jedyną możliwością jego zredukowania jest sprzedaż boiska treningowego przy ul. Ligudy w dzielnicy Zakrzów.

Władze klubu, jak również sam Vreuls (nadal jest w zarządzie klubu), będą rozmawiać z zainteresowanymi firmami czy pośrednikami. Wartość gruntu szacuje się na około 2,5 miliona złotych i taka suma uratowałaby klub.

Źródło: nto.pl
 

Komentarze

 

Aby dodać komentarz musisz się zlaogować