Śląsk Wrocław po lekkiej zadyszce z początku rundy wiosennej radzi sobie teraz bardzo dobrze. Tak na prawdę do końca nie wiadomo o co wrocławianie grają. Po wiadomości o możliwej fuzji z Dyskobolią Grodzisk Wielkopolski mają zapewnione miejsce w Orange Ekstraklasie.
- Zostały cztery mecze i na pewno ta walka o awans będzie do końca. Słowa uznania dla moich chłopców. Oni wiedzą, że to jeszcze nie jest koniec i są przygotowani do walki w tych ostatnich 4 meczach i myślę, że jesteśmy w stanie wygrać te spotkania - prognozuje Tarasiewicz, który podobno ma być zastąpiony Jackiem Zieliśkim w nowym Śląsku, Groclinie lub czymkolwiek co powstanie na bazie tych zespołów.
Trener Tarasiewicz ma swoje problemy, bo z powodu żółtych kartek pauzować muszą najlepszy strzelec Śląska Przemysław Łudziński i pomocnik Janusz Gancarczyk. Z powodu kontuzji prawdopodobnie nie wystąpi obrońca Zbigniew Wójcik, a urazy dolegają także pomocnikowi Wojciechowi Górskiemu oraz napastnikom Tomaszowi Szewczukowi i Markowi Gancarczykowi.
Z motywacją problemów nie będzie miała opolska ekipa. Odra bowiem ma o co grać i każdy zdobyty punkt przybliża do utrzymania w Opolu piłki na poziomie drugoligowym. Efektem afer
korupcyjnych oraz decyzją władz PZPN z ligi spadają tylko dwie drużyny. Szanse na utrzymanie są więc spore. Punkty jednak trzeba zdobywać, bo jak wiadomo decyzje piłkarskich władz często lubią sie zmieniać.
Niestety w niedzielnym pojedynku szkoleniowiec Odry nie będzie miał do dyspozycji wszystkich zawodników. Za czerwoną kartkę w meczu z GKS-em Katowice pauzować będzie Pape Samba Ba, a wszystko wskazuje na to, że we Wrocławiu nie zagra także Ugo. W ostatniej akcji środowego pojedynku ze Zniczem Pruszków nabawił się bowiem groźnie wyglądającej kontuzji kolana. Murawę opuszczał na noszach i dopiero po kilkunastu minutach udał sie do szatni. Uraz wyglądał bardzo groźnie i choć rokowania lekarzy są dobre, trener najprawdopodobniej nie zdecyduje się go zabrać.
- Co prawda, to prawdopodobnie "tylko" naciągnięcie wiązadeł stawu kolanowego, a interwencja chirurgiczna czy gips nie są konieczne, jednak mamy spory dylemat. Czy wystawić go ze Śląskiem i ryzykować, że kontuzja się pogłębi, czy pozostawić go w Opolu i dać mu odpocząć? - zastanawia się Prawda. - Najprawdopodobniej zdecydujemy się na to drugie rozwiązanie - stwierdza.
Mecz poprowadzi Łukasz Bartosik z Krakowa.