Zdobyć Wrocław

- Wszyscy mówią, że to mecz szczególny. Szczerze mówiąc, dla mnie to trochę naciągane i tego nie czuję, bo nie jestem stąd, ale skoro piłkarze i kibice tak to traktują, ja muszę do tego podchodzić podobnie - śmieje się trener Odry Andrzej Prawda. To, że kibice tak właśnie traktują spotkanie ze Śląskiem jest naturalne. Cieszy jednak fakt, że piłkarze podchodzą do niego podobnie. Oby przełożyło się to na ich postawę we Wrocławiu.

Śląsk Wrocław po lekkiej zadyszce z początku rundy wiosennej radzi sobie teraz bardzo dobrze. Tak na prawdę do końca nie wiadomo o co wrocławianie grają. Po wiadomości o możliwej fuzji z Dyskobolią Grodzisk Wielkopolski mają zapewnione miejsce w Orange Ekstraklasie. - Zostały cztery mecze i na pewno ta walka o awans będzie do końca. Słowa uznania dla moich chłopców. Oni wiedzą, że to jeszcze nie jest koniec i są przygotowani do walki w tych ostatnich 4 meczach i myślę, że jesteśmy w stanie wygrać te spotkania - prognozuje Tarasiewicz, który podobno ma być zastąpiony Jackiem Zieliśkim w nowym Śląsku, Groclinie lub czymkolwiek co powstanie na bazie tych zespołów.

Trener Tarasiewicz ma swoje problemy, bo z powodu żółtych kartek pauzować muszą najlepszy strzelec Śląska Przemysław Łudziński i pomocnik Janusz Gancarczyk. Z powodu kontuzji prawdopodobnie nie wystąpi obrońca Zbigniew Wójcik, a urazy dolegają także pomocnikowi Wojciechowi Górskiemu oraz napastnikom Tomaszowi Szewczukowi i Markowi Gancarczykowi.

Z motywacją problemów nie będzie miała opolska ekipa. Odra bowiem ma o co grać i każdy zdobyty punkt przybliża do utrzymania w Opolu piłki na poziomie drugoligowym. Efektem afer
korupcyjnych oraz decyzją władz PZPN z ligi spadają tylko dwie drużyny. Szanse na utrzymanie są więc spore. Punkty jednak trzeba zdobywać, bo jak wiadomo decyzje piłkarskich władz często lubią sie zmieniać.

Niestety w niedzielnym pojedynku szkoleniowiec Odry nie będzie miał do dyspozycji wszystkich zawodników. Za czerwoną kartkę w meczu z GKS-em Katowice pauzować będzie Pape Samba Ba, a wszystko wskazuje na to, że we Wrocławiu nie zagra także Ugo. W ostatniej akcji środowego pojedynku ze Zniczem Pruszków nabawił się bowiem groźnie wyglądającej kontuzji kolana. Murawę opuszczał na noszach i dopiero po kilkunastu minutach udał sie do szatni. Uraz wyglądał bardzo groźnie i choć rokowania lekarzy są dobre, trener najprawdopodobniej nie zdecyduje się go zabrać.
- Co prawda, to prawdopodobnie "tylko" naciągnięcie wiązadeł stawu kolanowego, a interwencja chirurgiczna czy gips nie są konieczne, jednak mamy spory dylemat. Czy wystawić go ze Śląskiem i ryzykować, że kontuzja się pogłębi, czy pozostawić go w Opolu i dać mu odpocząć? - zastanawia się Prawda. - Najprawdopodobniej zdecydujemy się na to drugie rozwiązanie - stwierdza.

Mecz poprowadzi Łukasz Bartosik z Krakowa.
 

Komentarze

  • SporyJan
  • Da rade sie zapisać przed wyjazdem na dworcu??
  • 2008-05-10 13:15:28
 

Aby dodać komentarz musisz się zlaogować