Odra trenuje na obozie

Odra Opole od poniedziałku przebywa w Turawie na obozie przygotowawczym. Piłkarze trenują choć klub nadal nie ma licencji na grę w I lidze.

Staram się o tym nie myśleć. Teraz mam tylko w głowie, by stworzyć zespół który będzie grał dobrze i walczył - komentuje brak licencji trener opolan Andrzej Prawda. Odra ma milionowy dług głównie wobec urzędu skarbowego i ZUS-u. Musi z nimi zawrzeć ugody, bo jest to jeden z głównych warunków, by komisja odwoławcza PZPN-u przyznała Odrze licencję na grę w I lidze.

- Powiem tylko tyle, że cały czas są czynione starania w tym kierunku. W środę jest spotkanie z panią naczelnik urzędu skarbowego. Będziemy mieli dokumenty potwierdzające, że jest firma która chce kupić Zakrzów. Jesteśmy przygotowani na spłacenie długów, jednak z tymi dokumentami, cała procedura może potrwać około trzech tygodni - dodaje z pewnymi nadziejami na pomyślne rozwiązanie sytuacji Prawda.

Twierdzi on, że dużo też zależy od PZPN-u i od tego jak będą rozpatrywane odwołania klubu. - Jeśli będą chcieli zrobić "pokazówkę" i posłużyć się Odrą jako przestrogą dla innych, to obawiam się, że nie będziemy mogli zbyt wiele zrobić - komentuje zasmucony trener.

Mimo kłopotów piłkarze Odry od wczoraj przebywają na obozie w Turawie. Odbywa się on dzięki osobistej interwencji i staraniom Prawdy.

- Piłkarze trenują od dwóch tygodni
mimo ogromnych zawirowań wokół klubu. Boisko, hala, siłownia, basen, parę godzin dziennie. Pomyślałem, że dobrze by było dać im trochę oddechu. Poza tym w ośrodku wypoczynkowym "Jowisz" mamy zagwarantowane bardzo dobre warunki - komentuje inicjatywę wyjazdu nad Jeziora Turawskie, szkoleniowiec Odry Opole.

Odra trenować będzie na boisku w Kotorzu Wielkim. W środę natomiast w Łubnianach zmierzy się z Rozwojem Katowice, a w sobotę już po powrocie ze zgrupowania wyjedzie do Chorzowa na mecz z grającą w Młodej Ekstraklasie drużyną Ruchu. - Przeciwnicy nie są może jakoś specjalnie wyszukani, ale na tym etapie przygotowań potrzebne jest pewnego rodzaju ogranie taktyczne - kończy trener. Wśród grupy 20 piłkarzy nie ma Madrina Piegzika, który wciąż szuka innego klubu. Do Turawy nie pojechał także Łukasz Ganowicz, który trenuje ze Zniczem Pruszków, ale jego transfer nie jest jeszcze przesądzony. Jeśli kluby się nie porozumieją, popularny "Gana" wróci do Opola. Do Turawy wyjechało natomiast paru nowych zawodników, którym trener chce się przyjrzeć. Są to: Michał Filipowicz, Artur Monasterski, Paweł Odrzywolski oraz znani już z występów w Odrze: Łukasz Dzierżęga, Adam Orłowicz i Marcin Rogowski.

Źródło: gazeta.pl
 

Komentarze

 

Aby dodać komentarz musisz się zlaogować