W tym tygodniu opolanie rozegrali już dwa sparingi: w środę z III-ligową Polonią/Spartą Świdnica - zakończony bezbramkowym remisem, a w czwartek z innym III-ligowcem - Silesiusem Kotórz Mały - którego rozgromili aż 10:0.
W niedzielę zmierzą się z kolejnym III-ligowcem. To także gratka dla kibiców, bo zawodnicy zagrają na własnym stadionie, a do tego po raz pierwszy przetestują odnowioną murawę boiska. - Nie przywiązuję większej wagi do wyników sparingów, najważniejsze są cele szkoleniowe. Ze Świdnicą sprawdzałem rozwiązania taktyczne na pierwszy mecz ligowy, zaś z Silesiusem ćwiczyliśmy silny pressing i szybkie przejście z obrony do ataku. Jak widać, przyniosło to efekty - komentuje trener opolan Andrzej Prawda.
Dla
jego podopiecznych niedzielny pojedynek z LZS-em będzie ostatnim sprawdzianem przed inauguracją ligową. - Mamy zagrać po prostu najlepiej jak potrafimy. Poza tym chciałbym się przyjrzeć jeszcze kilku zawodnikom, być może pojawi się znowu Marcin Wielgus, który wpadł mi w oko w meczu z Silesiusem - dodaje szkoleniowiec.
Choć do rozpoczęcia sezonu pozostał już tylko tydzień, wciąż nie wiadomo, w której lidze zagrają opolanie. Bowiem klub nadal nie otrzymał licencji na I ligę. - Mam nadzieję, że sprawa rozwiąże się już w poniedziałek, a najpóźniej we wtorek - mówi opolski trener.
Pierwszy mecz ligowy opolanie zagrają już w sobotę. Zmierzą się w Stalowej Woli z miejscową Stalą.
Źródło: gazeta.pl