Tydzień temu zespół z Bielska wyraźnie przeważając na boisku i różnicą jednej bramki pokonał na własnym stadionie Wisłę Płock. Odra natomiast pomimo przewagi i jednobramkowej zaliczki po pierwszej połowie nie zdołała utrzymać korzystnego rezultatu do końca i poległa 2-1 w Stalowej Woli.
Dla bielszczan to sezon, w którym celem numer jeden jest awans do ekstraklasy. Klub ma stabilną sytuację finansową, a w skladzie pojawiło sie kilka soidnych wzmocnień. Trenerzy i działacze tonują jednak te zapowiedzi. Na każdym kroku przypominają, że w lidze są bardziej utytułowane i mocniejsze ekipy. Chcąc, nie chcąc jednak po rewelacyjnym poprzednim sezonie, zawodnicy Podbeskidzia są uważani za faworyta do awansu. A z taką etykietą na pewno gra się trudno.
Już na początku sezonu pojawiły się problemy ponieważ drużynie Górali na pewno nie zobaczymy Jacka Paczkowskiego oraz Damiana Świerblewskiego którzy narzekają na urazy.
W opolskim zespole pewnie nastąpią jakieś zmiany
porównując do ostatniego meczu. Trener będzie miał już do dyspozycji Marka Tracza, który puzował za żółte kartki oraz Tomasza Copika, który wraca do zdrowia po kontuzji. Występ tego drugiego stoi jeszcze pod małym znakiem zapytania. W naszym składzie znaleźć również można będzie zawodników którzy mieli w swojej karierze krótkie epizody związane z naszym sobotnim rywalem; Marcin Józefowicz, Paweł Odrzywolski, Artur Monasterski to zawodnicy kiedyś niechciani w Bielsku. Można mieć nadzieje, że będą chcieli się dobrze dobrze pokazać przed swoimi byłymi kolegami.
W tym meczu nasza ekipa wystąpi w nowych strojach, boisko jest po renowacji, bramki zostały wymienione na nowe, sytuacja finansowa w klubie powoli się normuje, pojawić się mają nowi sponsorzy. Drużyna utrzymała zawodników stanowiących jej trzon, pozyskała nowych których można uznać za wzmocnienia. Nic tylko skutecznie grać, bramki i punkty zdobywać.
Piątek, stadion przy ul. Oleskiej, godz. 19