Dopiero w poniedziałek po południu wpłynęła do nas oferta Holendrów i automatycznie nadaliśmy sprawie bieg, to znaczy przesłaliśmy faksem nasze warunki odstępnego za Karasiaka, ponieważ jest on cały czas zawodnikiem OKS-u
- mówi dyrektor Leszek Wróblewski. Obrońca Odry na pewno za darmo z Oleskiej nie odejdzie, ale klub nie zamierza też stwarzać piłkarzowi większych problemów, skoro chce grać w innym klubie.
źródło: odraopole.com.pl