Echa kolejki: Idzie zima

I tak w ten oto weekend zakończyliśmy drugoligowe zmagania na boiskach zaplecza Orange Ekstraklasy. Liderem został Śląsk Wrocław, który zgromadził w 19 meczach 37 punktów. Tyle samo oczek na koncie ma Piast Gliwice. Spotkanie między tymi drużynami zakończyło się jednak jednobramkowym remisem i tylko dzięki lepszemu stosunkowi zdobytych i straconych bramek, samodzielnym liderem będzie Śląsk. Trzecie miejsce na pudle zajęła Lechia Gdańsk, która zdobyła 2 punkty mniej. W czubie nadal jest bardzo ciasno i na wiosnę wiele się może zdarzyć. Pełną tabelę prezentujemy tutaj.

19 kolejkę rozpoczęliśmy w Lublinie gdzie piłkarze Piasta dość nieoczekiwanie tylko zremisowali z Motorem, do wyrównania doprowadzając w 73 minucie. Lublinianie prowadzenie zdobyli w drugiej połowie, po bramce Mateusza Kołdziejskiego. Warto zaznaczyć, iż był to pierwszy po krótkiej przerwie, mecz z udziałem kibiców na stadionie Motoru. Wcześniej trybuny Motoru Lublin były puste, bo na dwa mecze stadion był zamknięty za zadymy, a dwa następne kibice zbojkotowali, protestując przeciw kartom kibica. Klub jednak porozumiał się z protestującymi i w meczu z Piastem kibice uczcili Dzień Niepodległości olbrzymią flagą z hasłem "Dulce et decorum est pro patria mori", a także wizerunkami przywódców, którzy doprowadzili Polskę do wolności.

Takimi samymi rezultatami zakończyły się spotkania w Bielsku-Białej i Zabierzowie. 0-1 w każdym z nich, nie było dobrym zakończeniem tegorocznych rozgrywek dla gospodarzy. 3 punkty pojechały odpowiednio do Stalowej Woli oraz Pruszkowa. Stalówka za sprawą Przemysława Pałkusa już w 3 minucie wyszła na prowadzenie, które dowiozła szczęśliwie do końca spotkania. Inaczej było na stadionie Kmity, gdzie bramkę zdobyto na 5 min przed zakończeniem spotkania, a jej strzelcem był Marcin Rackiewicz.

Piłkarze Śląska Wrocław, po emocjonującym boju pokonali na wyjeździe Pelikana Łowicz i wskoczyli na na pierwsze miejsce w tabeli. Kropkę nad i w 70 min postawił kapitan Śląska Dariusz Sztylka, który pięknym strzałem zza pola karnego dał wrocławianom ciężko wywalczone zwycięstwo 3-2.

Wynikami 2-0 zakończyły się mecze w Warszawie i Gdańsku. Polonia pewnie pokonała GKS
Jastrzębie. Po bramce dla Czarnych Koszul strzelili Łukasz Piątek i Sebastian Olszar. Lechia Gdańsk, zrehabilitowała za ostatnią porażkę z Arką Gdynia i tym razem pewnie pokonała Tura Turek, w całym spotkaniu mając niekwestionowaną przewagę. Bramki zdobywali Maciej Rogalski i Artur Andruszczak.

Pogromem zakończyła się ostatnia jesienna wyprawa ŁKS-u Łomża. Piłkarze GKS-u Katowice po bardzo dobrym spotkaniu rozgromili u siebie rywala 5-1. ŁKS do niedzielnego spotkania z GKS-em Katowice przystąpił bez trenera Grzegorza Lewandowskiego, który w minionym tygodniu został zwolniony z powodu złych wyników. Działacze z Łomży uznali tym samym, że nie warto jest czekać do końca sezonu i już teraz postanowili wstrząsnąć całą drużyną. I to im się w pełni udało. Wracać do domu z bagażem 5 bramek na pewno zapadnie długo w pamięci piłkarzom z Łomży.

Niespodzianką zakończyło się wyjazdowe spotkanie Arki Gdynia. Bezbramkowy wynik w Poznaniu zdecydowanie w lepszej sytuacji stawia drużynę gospodarzy, która przed spotkaniem skazywana była na wysoką porażkę. Dodać należy, że to właśnie Warta była bliższa zwycięstwu, co jest niewątpliwie niespodzianką. Końcowy wynik: 0-0.

Nie tak to miało być - mówią w Płocku, bowiem piłkarska jesień dla zawodników Wisły Płock zakończyła się fatalnie. Główny kandydat do awansu poległ na naszym stadionie 3-1. Punkty zostały w Opolu, dając nam spokojnie przezimować na 11 miejscu w ligowej tabeli. Dokładny opis tego spotkania można znaleźć na łamach naszego serwisu.

A oto wszystkie wyniki ostatniej kolejki
 

Komentarze

 

Aby dodać komentarz musisz się zlaogować