- Rzeczywiście są między nami rozmowy - przyznaje Kubik. - Jestem zainteresowany dalszą grą w Opolu i nasze negocjacje idą chyba w dobrym kierunku. Żadnej nowej umowy jednak jeszcze nie podpisałem i o końcowym wyniku naszych rozmów nie chciałbym przesądzać.
Niewykluczone jest też, że w zespole naszego II-ligowca grać będą nadal: Wojciech Marcinkiewicz i Tomasz Nakielski, z którymi klub chciał rozwiązać obowiązujące kontrakty i się pożegnać.
Działacze Odry nie doszli jeszcze ostatecznie do porozumienia z czterema innymi zawodnikami, którym oprócz Kubika za kilka tygodni wygasają umowy: Marcinem Feciem, Tomaszem Copikiem, Arturem Błażejewskim i Krzysztofem Janickim. Całą czwórkę nadal by chętnie w opolskim klubie widziano.
Tymczasem jutro zespół Odry uzupełniony kandydatami do gry w drużynie zmierzy się w sparingu z IV-ligowym Silesiusem Kotórz Mały. Początek gry kontrolnej o godz. 14.00 na stadionie przy ul. Oleskiej.
Źródło: NTO
Nasz komentarz
Wiemy, że nic nie wiemy - tak można by w skrócie podsumować drugi już tydzień, w którym zarząd OKS Odra Opole kompletuje skład, który gotów będzie bronić II-ligi na wiosnę. Pewnym jest, że w Odrze nie będzie grać jedynie Tomasz Feliksiak, który sam zrezygnował z występów i miało to miejsce jeszcze przed końcem rozgrywek. Doprawdy trudno jest nam prowadzić rzetelny serwis informacyjny o klubie, w którym jednego
dnia z piłkarza się rezygnuje, by kilka dni później zdementować "pewnego" wydawałoby się newsa. No chyba, że działania te są prowadzone tylko i wyłącznie dla dobra naszego klubu, a trudno przecież założyć, że jest inaczej.
Póki co, od ostatniego, zwiastującego koniec rundy jesiennej gwizdka, zapowiadanych z dużą namiętnością zmian w zespole nie widać. I nie dotyczy to tylko tych piłkarzy, którzy mieli odejść, ale przede wszystkim tych zawodników, którzy mieliby wzmocnić naszą ekipę. Powód jest aż nadto oczywisty i przejrzysty. Budżet klubu dołuje i może się okazać, że na niektórych wybranków nie będzie działaczy z Oleskiej zwyczajnie stać. Skoro więc nie nowi - drożsi, to lepiej starzy - tańsi.
Dla nas Odra w rundzie rewanżowej może grać nawet juniorami, byleby się utrzymała na zapleczu ekstraklasy, choć i o tych może być u nas bardzo trudno. Polityka kadrowa klubu jest bowiem dalej nieokiełzana, jak dno deficytu, z którym walczy prezes Vreuls. Powstaje jednak pytanie: Co dalej? Przecież na dokończeniu meczów edycji 2007/2008 historia OKS-u się nie kończy! W czerwcu włodarze z Opola staną przed takim samym dylematem jak dziś. Kogo wówczas będą mieli do wyboru i na kim budować zechcą perspektywiczny skład na kolejne sezony? Na Janickim, Marcinkiewiczu czy Kubiku? A może na Sambie, Kalu i Ugo?
Drodzy sternicy Oderki, chyba najwyższy już czas się określić, także dla dobra tego klubu!