- My kryteria podziału pieniędzy mamy, ale my musimy mieć co dzielić - mówił prezes opolskiej Gwardii Gerard Piechota.
- Do czego mam się przymierzać, do 600 tys. zł czy do 1,2 mln zł? - pytał Jerzy Drozd, prezes Kolejarza, wiceszef rady. - Ta kwota to mało - podkreślał Drozd. - Jest mało - przytaknął Zembaczyński. Tłumaczył, że 600 tys. zł będzie zapisane w budżecie, a drugie tyle kluby dostaną, jeśli będzie nadwyżka budżetowa. Żaden z prezesów jednak nie naciskał na prezydenta, by deklarowana kwota była większa.
- Nam nie chodzi o to, by budować budżety w oparciu o pieniądze miasta, bo w żadnym budżecie Kolejarza pieniądze z miasta nie stanowiły nawet 10 proc. - mówił Drozd, prezes Kolejarza. - Chcemy tylko wiedzieć, na ile i w jakich terminach możemy liczyć.
Edward Szwagrzyk, prezes Budowlanych Opole, zapewnił prezydenta, że kluby wypracują kryteria podziału pieniędzy, które przedstawią ratuszowi. - Najpierw się pobijemy, ale kryteria ustalimy - żartował Szwagrzyk. Choć prezesi podkreślają, że pierwszy raz od lat działają wspólnie.
Wiceprezydent Karbowiak przedstawił także radzie planowane wydatki na sport młodzieżowy w roku 2008. Tych kwot jednak żaden z prezesów nie kwestionował.
Nowego stadionu nie będzie
Koordynator ds. Euro 2012 w opolskim ratuszu Tomasz Lisiński przedstawił także koncepcję przygotowań Opola do stworzenia bazy pobytowej dla jednego z zespołów biorących udział w mistrzostwach Europy. Prezesi w większości wyrazili wątpliwość w sukces
starań o Euro 2012, ale budowę bazy poparli. Kwestią sporną była jej lokalizacja.
Lisiński przedstawił koncepcję bazy w miejscu obecnego Okrąglaka i Cieplaka. Jednak prezes Szwagrzyk pytał się, czy nie lepiej wybudować kompleks sportowy ze stadionem, boiskami, halą poza centrum Opola. I Lisiński, i prezydenci przekonywali jednak zgromadzonych, że na budowę nowego stadionu Opola nie stać. Dlatego zaproponowano dalszą modernizację stadionu Odry, by miał on 7,5 tys. miejsc.
- Odra nie będzie klubem I-ligowym w ciągu najbliższych pięciu lat. Może jestem pesymistą, ale budowa nowego stadionu nie ma na dziś sensu. Korzystniejsza jest rozbudowa obiektu przy ul. Oleskiej - mówił Lisiński, do niedawna piłkarz opolskiej Odry. Wspierał go wiceprezydent Karbowiak. - Angielscy inwestorzy są zainteresowani budową obiektów, które w jakiejś perspektywie zwrócą im koszty. A gdy dowiedzieli się, że Odra nic nie płaci za korzystanie z obiektu miejskiego, byli w szoku. Chcieli, by Odra lub miasto podpisali zobowiązanie, że będą płacić za korzystanie z obiektu. Chcieli także, by miasto w połowie uczestniczyło w kosztach inwestycji, nas nie stać na wyłożenie w taki kompleks 50 mln zł. Są w mieście ważniejsze inwestycje do zrobienia - powiedział Karbowiak.
Prezydent zaproponował także prezesom spotkanie z opolskim biznesem, by zachęcić firmy z naszego regionu do wspierania opolskiego sportu.
Prezydent Zembaczyński ma nadzieję, że budżet na rok 2008 zostanie przyjęty 20 grudnia.
Źródło: gazeta.pl